Guerilla: “Nie ma potrzeby zmiany sterowania w Killzone 2. Nawet nie chcemy tego robić. Ale, co tam – zastanowimy się”
Jeżeli popularne wśród wiejskich kręgów przysłowie “Kobieta zmienną jest” można uznać za prawdziwe, to cała ekipa pracująca nad Killzone 2 z pewnością składa się z samych przedstawicielek płci pięknej. Panienki wciąż nie mogą się zdecydować, czy będą wprowadzać zmiany w sterowaniu do ich gry, czy też nie. Nie ma to jak wzorowa organizacja w firmie.
Zaczęło się na początku lutego, gdy MotherH, człowiek Guerilla wybrany do kontaktów z community, wypowiedział się dosyć jasno na temat propozycji zmian w sterowaniu Killzone 2.
“[...] Doszliśmy do wniosku, iż sterowanie w Killzone 2 nie wymaga żadnych zmian. Gdybyśmy się na nie zdecydowali, gracze, którzy zdołali już przywyknąć do standardowego kontrolowania postaci z pewnością mieliby spory problem. KZ2 jest ciężkim, wolnym i przede wszystkim taktycznym shooterem [...]“
No i rozpoczął się wielki płacz. Ci, którym sterowanie w KZ2 kompletnie nie pasowało, pełni paniki masowo biegali w kółko, obracając w pył swoje domostwa. Aż tu nagle, wczoraj…
“Okej, zanim zacznę płakać.
1. Nie zdecydowaliśmy jeszcze CZY będziemy w jakikolwiek sposób modyfikować sterowanie.
2. Nawet jeśli wprowadzimy jakieś zmiany, nie powiedzieliśmy przecież JAKIE – nie ma powodów do nerwów. Usprawnienia nie będą zbyt duże.
3. Potencjalne zmiany będą szczegółowo analizowane i testowane dla uzyskania pewności, iż nie wpłyną negatywnie na rozgrywkę.”
Oba posty zostały napisane przez tego samego pana. Mama mnie uczyła, że jak ktoś sobie coś postanowi, to się tego kurczowo trzyma… Widać MotherH nie miał mamy.
ww3pl.
Loading...