… Bo kto daje i zabiera, ten się w EA poniewiera
“Ho, ho, ho! Wesołych Świąt! To dla Ciebie, Ciaptak! A to wielkie pudło dla Bobka… albo nie. Oddawaj. ODDAJ. Bo temu! Cześć!”. Tym razem, w roli Świętego Mikołaja, wystąpiło Electronic Arts. Chłopaki postanowili dorzucić do każdej kopii gry Godfather 2 (przeznaczonej do recenzji) mały prezent… by zabrać go później z powrotem.
Genialne chłopaczki dorzuciły do Ojca Chrzestnego… prawdziwy kastet. Dla każdego recenzenta! A co! Ludzie podastawali swoje paczuszki, zachwyceni i szczęśliwi, że Electronic Arts zdecydowało się na takie bonusy. Chwilę po dostawie telefony rozdzwoniły się, przynosząc, jakże smutną, wiadomość – oddajcie kastety.
Zapytani o powód takiego działania, przedstawiciele EA odpowiadali “Nie mogę o tym rozmawiać”. Sprytnie.

Powód całego zamieszania - niegawniany, prawdziwy kastet
Chcieli w sumie dobrze – zestaw prawdziwego Dona upiększyłby zestaw kolekcjonerek gracza jak mało który, ale żeby nie skonsultować się wcześniej z prawnikiem? Bo przecież o prawo tu chodzi, a o co innego? Będzie jeszcze zabawniej, gdy ktoś teraz pozwie EA – żadne odsyłanie tutaj nie pomoże. Ho-ho-ho.
GTA: Chinatown Wars CE – now with cocaine and baseball bat!
ww3pl.
Loading...
Mogli wydać “Playboy: The Mansion” z zestawem do powiększania piersi ^^ Wiem, że to stara gierka, ale jakoś tak mi się przypomniało.
destro177 - 14/04/2009 at 11:10
Piersi?
Myślę, że targetowi Playboya mogłoby się przydać powiększenie czegoś innego
archlich - 14/04/2009 at 21:13
Piersi?
)
Myślę, że targetowi Playboya mogłoby się przydać powiększenie czegoś innego
(Mam na myśli grę, a nie czasopismo
archlich - 14/04/2009 at 21:13
Tak. Piersi. Kupujesz grę, powiększasz dziewczynie cycki i raj w domu z takimi dużymi ^^
destro177 - 15/04/2009 at 06:56